środa, 5 kwietnia 2017

BOXY CHARM

Cześć wszystkim!
Mam spore zaległości w pisaniu, które spowodowane były kompletnym brakiem czasu. 
Czasami mam wrażenie, że bycie Au Pair całkowicie pozbawia mnie życia prywatnego.
Ostatnie dwa tygodnie były szalone. Rodzina, z którą mieszkam szykowała się do wyjazdu na Spring Break, ja szykowałam się do swojego (o którym dowiecie się już w kolejnym wpisie), więc automatycznie miałam ręcę pełne roboty. Skupiona byłam na codziennych obowiązkach plus dodatkowo na wielu sprawach organizacyjnych mojego wyjazdu, pakowaniu moich dziewczynek na wyjazd na narty, zaufajcie mi- im bardziej zbliżała się data wyjazdów tym mniej wiedziałam w co mam wkładać ręcę. 

Ale nie przychodzę do was dziś z żalami, a z recenzją Boxy Charm- jest to box kosmetyczny, w pewnym sensie odpowiednik naszego polskiego Joy Boxa, z tym, że szczerze muszę przyznać- amerykańska wersja jest o niebo lepsza.
Za 21 dolarów miesięcznie każdego miesiąca będę otrzymywać box z pełnowartościowymi kosmetykami, które dobierane są na podstawie ankiety o preferencjach kosmetycznych, którą musiałam wypełnić na ich stronie po zarejstrowaniu się do subskrypcji. 

                                                




Swój pierwszy box otrzymałam około dwóch tygodni temu i byłam bardzo mile zaskoczona. 
Już sama paczka wygląda zachęcająco, a to co znalazłam w środku wywołało ogromny uśmiech na mojej twarzy. 
A mianowicie: 

1. Primer SMASHBOX 
  

 2. Paletka NAKED COSMETICS




3. Pędzel CROWN



4. Konturówka do ust REALHER



5. Matowa pomadka REALHER




Na chwile obecną z niecierpliwością czekam na kolejny box i już nie mogę doczekać się co tam znajdę! 

Jeżeli kogoś zachęciłam do skorzystania z oferty Boxy Charm poniżej znajduje się link do strony na której możecie się zarejstrować.

BOXYCHARM KLIK


 

1 komentarz:

  1. Niestety na większość kosmetyków mam uczulenie. :/
    latte90.simplesite.com

    OdpowiedzUsuń